Karpacz - Sylwester w Karpaczu

Jestem studentką pierwszego roku, studiuje w Jeleniej Górze. W naszej grupie są ludzie z okolic, ale także z dalszych zakątków kraju. Jest wśród nas Tomek, chłopak z Karpacza i właśnie on zaprosił kilka osób na Sylwestra do siebie. Chciał, abyśmy poznali Karpacz i razem powitali Nowy Rok. Przystaliśmy na tę propozycję bardzo chętnie, tym bardziej, że Tomek jest bardzo sympatycznym i ogólnie lubianym chłopakiem. W Karpaczu pojawiliśmy się przed południem, wyposażeni w plecaki pełne smakołyków, które każde z nas przywiozło z domu. Wieczorem zebraliśmy się w największym pokoju w domu Tomka. Pokój był przystrojony kolorowymi balonami i serpentynami, a poza tym były tam dekoracje, których nigdy dotąd nie widziałam, prawdziwe arcydzieła ze słomy. Bawiliśmy się w tym niewielkim gronie cudownie, tańczyliśmy, śpiewaliśmy, opowiadaliśmy kawały. A Tomek był dosłownie duszą towarzystwa. Zawsze myślałam, że jak będę dorosła to Sylwestra będę spędzać na salach balowych, a okazało się, że prywatka w domu, w gronie przyjaciół może też być wspaniałą zabawą. Od tamtego czasu Karpacz kojarzy mi się z Tomkiem i przemiłą zabawą.

Inne ciekawe: